Czy w XXI wieku, w dobie Internetu i nieograniczonego dostępu do informacji, zakazywanie książek ma jeszcze sens? Okazuje się, że tak – choć może nie w sposób, jaki znamy z historii o paleniu ksiąg na stosach. Cenzura przybiera dziś różne formy, ale cel pozostaje ten sam: kontrola nad treścią, myślą, a często i nad samym człowiekiem.

Zajrzyjmy więc do świata książek, które stały się na tyle niebezpieczne, by je ukrywać, wycofywać z bibliotek, a nawet karać za ich posiadanie.


Książka jako zagrożenie

Zacznijmy od podstawowego pytania: dlaczego w ogóle zakazuje się książek? Powody bywają różne – religijne, polityczne, obyczajowe. Władze niektórych krajów uznają, że konkretna publikacja zagraża porządkowi społecznemu, obraża uczucia religijne, promuje „niemoralne” wartości albo podważa autorytet rządzących.

A czasem… chodzi po prostu o to, że książka zadaje niewygodne pytania.


Lista (nie)chwały: słynne książki zakazane

1. „Rok 1984” – George Orwell
Klasyka antyutopii, opisująca życie w totalitarnym państwie, gdzie „Wielki Brat patrzy”. Choć to powieść z 1949 roku, niepokojąco przypomina rzeczywistość niektórych współczesnych krajów. Nic dziwnego, że książka była (i jest) zakazywana w Birmie, Korei Północnej czy Arabii Saudyjskiej.

2. „Szatańskie wersety” – Salman Rushdie
Prawdopodobnie jedna z najbardziej kontrowersyjnych książek XX wieku. Wydana w 1988 roku, doprowadziła do ogłoszenia fatwy przez ajatollaha Chomeiniego i niemal globalnego zakazu jej publikacji w krajach muzułmańskich.

3. „Folwark zwierzęcy” – George Orwell
Kolejny Orwell – tym razem alegoria rewolucji bolszewickiej i totalitaryzmu. Zakazana w ZSRR, ale również niechętnie widziana we współczesnych Chinach.

4. „Lolita” – Vladimir Nabokov
Dzieło literacko wybitne, ale i trudne, bo opowiada o obsesji dorosłego mężczyzny na punkcie nieletniej dziewczynki. W latach 50. zakazana w Anglii, Francji czy Nowej Zelandii.

5. „Zabić drozda” – Harper Lee
Książka walcząca z rasizmem – a mimo to zakazywana w niektórych szkołach USA ze względu na „niewygodną tematykę” i „język nieodpowiedni dla młodzieży”.

6. „Harry Potter” – J.K. Rowling
Zaskoczeni? Seria o młodym czarodzieju była (i bywa) zakazywana przez niektóre grupy religijne, które uznają ją za „propagującą okultyzm”.

„Książki zakazane mówią więcej o tych, którzy je cenzurują, niż o autorach, którzy je napisali.”

Zakazy, które wciąż obowiązują

Wydaje się, że w wolnym świecie nie trzeba martwić się cenzurą. Ale rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana.

  • Chiny: Zakazane są książki, które krytykują rząd, wspominają protesty na placu Tiananmen albo promują wartości zachodnie. Nawet niewinne dziecięce metafory bywają podejrzane – do tego stopnia, że… zakazano postaci Kubusia Puchatka (bo był porównywany do chińskiego przywódcy).

  • Rosja: Prawo zakazuje tzw. „propagandy homoseksualizmu”, przez co z bibliotek usuwane są książki z wątkami LGBTQ+. Cenzurowane są też publikacje opowiadające o represjach stalinowskich.

  • Iran i Arabia Saudyjska: Długie listy książek zakazanych ze względów religijnych. Nawet dzieła filozofów, jak Nietzsche, bywają tam postrzegane jako zagrożenie.

  • USA: Paradoksalnie, kraj wolności słowa jest również miejscem gorących debat o cenzurze. W ostatnich latach rośnie liczba prób usuwania książek z bibliotek szkolnych – często dotyczących tematów rasizmu, tożsamości płciowej czy przemocy domowej.


Cenzura 2.0

Dziś cenzura nie musi oznaczać palenia książek na stosach. Wystarczy decyzja kuratora oświaty, by dany tytuł zniknął z programu nauczania. Albo usunięcie z katalogu e-booków pod wpływem kontrowersji. Cenzura bywa cicha, ale skuteczna.

Co ciekawe, zakazanie książki często… zwiększa jej popularność. Działa tu mechanizm zakazanego owocu – coś, czego nie wolno, staje się jeszcze bardziej atrakcyjne. Przykład? Po ogłoszeniu zakazu „Szatańskich wersetów”, książka trafiła na listy bestsellerów.


„Tydzień Zakazanych Książek” – celebracja wolności

W USA od lat organizowany jest Banned Books Week – tydzień poświęcony książkom, które były zakazywane. Biblioteki i księgarnie organizują wystawy i czytania publiczne, przypominając, że prawo do czytania to prawo do myślenia. Inicjatywa zyskała międzynarodowy wymiar i dziś podobne akcje odbywają się na całym świecie.


Dlaczego to ważne?

Bo książki to coś więcej niż papier i atrament. To przestrzeń wolności. Zakazując ich, zakazuje się idei, rozmowy, niezgody – a więc tego, co czyni społeczeństwo otwartym i żywym.

Oczywiście, nie każda książka musi podobać się każdemu. Ale decyzja, co czytać, powinna należeć do czytelnika – nie do polityka, urzędnika czy duchownego.


Na zakończenie: czytaj to, co zakazane

Jeśli spotkasz się z listą książek, które „nie nadają się do czytania” – przeczytaj je. Nie dla buntu, ale dla poszerzenia horyzontów. Bo książki zakazane mówią nam więcej o tych, którzy je zakazują, niż o samych autorach.


???? A Ty? Masz na swojej półce książkę, która kiedyś była zakazana? Podziel się w komentarzu – a może zrobimy z tego wspólną listę literackiego nieposłuszeństwa!

Privacy Preference Center